Zupełne nowości, czyli mój pierwszy haul

Zobacz blog

Wiitajcie Kochani ♥

Jakoś nie dociera do mnie, że już są wakacje. Być może to przez pogodę, która wcale nie przypomina nam lata lub dlatego, że odpoczynek od szkoły zrobiłam sobie o tydzień wcześniej. Jednak aż dusza się raduje, gdy pomyślę, że całe dwa miesiące wakacji mam na robienie rzeczy, których w ciągu roku szkolnego nie mogłam ogarnąć ^^. 

Choć nie mam żadnych konkretnych planów to chciałabym ten czas spędzić aktywnie, korzystać ze słońca i nie tracić zbyt wiele czasu na gry, czy oglądanie telewizji.  Już wczorajszy dzień świętowałam na Wilkowyjcach z Aśką, jednak nie robiłam żadnych zdjęć, więc fotorelacji nie będzie :P. W każdym bądź razie była świetna zabawa i okazja, by porozmawiać . A outfit, który miałam na sobie pojawi się za kilka dni w oddzielnym wpisie:D.

Macie jakieś plany na wakacje? A może marzenia, które chcielibyście w końcu spełnić?


Dzisiaj kompletna nowość w moim wykonaniu, czyli pokażę Wam moje zakupy z ostatnich dni ;). Właściwie to nie wiem, dlaczego nigdy nie dodawałam haulów, bo są to posty, które tworzy się bardzo lekko. A skoro nadszedł czas, w którym wielu może się cieszyć z beztroskich dni to dodajmy mu jeszcze więcej pozytywów ^^.
Nigdy nie przywiązywałam zbyt dużej uwagi do neonów, zdecydowanie wolałam pastele. I wciąż je lubię, jednak w tym roku w końcu postanowiłam dodać mojej szafie więcej życia, decydując się na

spódnicę w intensywnym, żółtym kolorze(na zdjęciu bardziej wpada w zieleń niż w rzeczywistości).

Musi być rozkloszowana, bo w takim kroju czuję się najlepiej :D.
TEXTIL – 25zł
Brakowało mi zwykłych, wciąganych butów, które pasowałyby i na ciepłe dni oraz do większości stylizacji. A co najważniejsze są mega wygodna i chodząc w nich w ogóle nie czuje się, że ma się buty ;-). Również ze względu na ostatnie obtarcia i pęcherzyki, jakie nabyłam od eleganckiego obuwia, jest do dla mnie produkt idealny ^^.
Miejscowy butik – 20 zł
Nowość na sklepowych półkach, o której od początku marzyłam, czyli płyn micelarny od GARNIERa. W Rossie można go nabyć za 18zł. Cena raczej nie zachęca, jednak pojemniczek mieści 400ml – dwa razy więcej niż przeciętne, co już w przeliczeniu zł/ml przedstawia się o wiele lepiej :). Na dodatek lubię też kosmetyki, które w jednym łączą wiele funkcji. Choć często są przez to niezbyt efektywne, to liczę, że na tym micelku się nie zawiodę ;).
Chusteczki do okularów, które można nabyć w LIDLu za ok. 5 zł. Moim zdaniem są to o wiele skuteczniejsze „czyściki” niż te z Rossa czy Biedronki. Dlaczego? Po prostu ich nasączenie nie zamazuje szkieł, czy ekranów lecz bardzo ładnie poleruje. Mają też charakterystyczny, trochę cytrynowy zapach, który bardzo przypomina płyny do mycia szyb.

Jeszcze nigdy nie miałam szamponu z ELSEVE, a skuszona rossmannową promocją, w końcu się zdecydowałam. Póki co użyłam go dwa razy i od tej pory moje włosy układają się zupełnie inaczej. Mają więcej objętości i są bardziej podatne na modelowanie, co jest pewnie spowodowane błyszczącymi drobinkami, jakie znajdują się w tym produkcie. 
Są również minusy, a mianowicie pieni się słabiej niż np. szampony z Dove, czy Timotei oraz plącze włosy. Wiem, dziwnie to brzmi, bo jak szampon może to zrobić? Jednak bez użycia odżywki, którą wcześniej stosowałam sporadycznie się nie obejdzie. O! Czyli to też świetna motywacja dla takich leni jak ja, żeby stosować więcej kosmetyków do włosów niż tylko szampon *.*.
 Rossmann – 10 zł
Na upalne dni(mam nadzieję, że takie niedługo się pojawią) wypadałby zaopatrzyć się w krem z filtrem. Ta wodoodporna emulsja do opalania, która ma za zadanie nawilżać i regenerować posiada jedynie SPF20, co jednak dla mnie jest wystarczającym poziomem ochrony. Pojemniczek mieści 150 ml, a kupiłam go za 17 zł.

Maseczka z AVONu głęboko oczyszczająca pory z glinkami mineralnymi. Jeszcze nie używałam, bo dostałam ją dopiero wczoraj, jednak przeczuwam, że się polubimy ;D. Uwielbiam glinki – do tej pory używałam brązowej i zielonej, a teraz przyszedł czas na skoncentrowaną mieszankę pochłaniaczy sebum. Ostatnio moje pory są w okropnym stanie, więc myślę, że na lato jak znalazł i to dla każdego typu cery.
katalog AVON – 11 zł


Invisibobble, czyli gumki do włosów w kształcie sprężynek. Za 3 zapłaciłam 14 zł. Na początku użytkowania bardzo przeszkadzało mi ich problematyczne ściąganie, gdy to wyrywały masę włosów. Jednak z czasem ogarnęłam to i nie jest to dla mnie żadną przeszkodą. Stosują zamiennie z normalnymi gumkami do włosów. Więcej szczegółów o tym produkcie znajdziecie w poprzednim wpisie – (Invisi)bobble – warto, czy nie warto? – KLIK.

A to mój dodatkowy poprawiacz humoru na każdych zakupach, czyli silikonowa portmonetka. Wystarczy na nią spojrzeć, a od razu chętniej wydaje się pieniądze =).
Chińczyk – 5zł

Wybaczcie za jakość zdjęć, jednak jako zawodowy „rozwalacz” cennych przedmiotów nie mam już aparatu, a wszystkie zdjęcia powstają za pomocą tego w telefonie ;).

Co Wam najbardziej przypadło do gustu? Lubicie haule?


Udanych wakacji Skarby ♥

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *