Zapisane w bliznach – Adriana Locke [RECENZJA]

Zobacz blog

wydawnictwo szósty zmysł

„Zapisane w bliznach” to moje drugie spotkanie z autorką. Historię Julii i Crew opisaną w „Poświęceniu” wspominam niezwykle pozytywnie. Była to książka, która wielokrotnie raniła moje serce, a jednocześnie dawała nadzieję, że po burzy zawsze wychodzi słońce. Czy nowa książka Adriany Locke pt. „Zapisane w bliznach” jest równie dobra jak jej poprzedniczka? 

Zdecydowanie tak! Są takie historie, których słowa zapisane na kartach powieści pozostają w pamięci, odciskają piętno na sercu i wstrząsają. „Zapisane w bliznach” to opowieść, której słowa ukazują brutalnie uczucia i przejmującą rzeczywistość małżeństwa. Małżeństwo nie zawsze jest łatwe. Nie zawsze jest to bajka, o której marzyliśmy. Życie nie zawsze gwarantuje nam szczęścia. Czasami wystarczy jedna kłoda rzucona nam przez los, aby nawet najsilniejsze relacje zostały nadszarpnięte… 
Poznali się w szkole… Ty wiedział, że Elin jest mu przeznaczona już w chwili gdy zobaczył ją po raz pierwszy. Elin chciała być jego żoną i założyć szczęśliwą rodzinę. Ale życie potoczyło się inaczej niż zakładali… Teraz Ty wraca z nową determinacją, by odzyskać rodzinę, ale Elin czuje się rozdarta pomiędzy przeszłością a możliwością nowego startu… Los poznaczył ich bliznami, ale nadal jest miłość, która może ich ponownie związać… albo rozdzielić na zawsze.
Jednym z popularnych ostatni czasy motywem w literaturze jest motyw małżeństwa. Można by rzec, że jest on wałkowany do znudzenia, jednakże to wyłącznie od pisarza zależy, w jakiej formie go przedstawi. Uważam, że Adriana Locke zrobiła do perfekcyjnie, tworząc niezwykle emocjonującą historię… Na historię opisaną w „Zapisane w bliznach” spoglądamy z perspektywy dwójki głównych bohaterów, dzięki czemu mamy wgląd w ich uczucia, myśli i motywację. Poprzez historię Elin i ty’a autorka pokazuje jak tajemnice i milczenie, niosą za sobą gniew, który stopniowo rujnuje związek. Niepewność i nieporozumienia a także walka widoczne są w każdym zdaniu, akapicie i na każdej stronie tej powieści. Elin i Ty zakochali się w sobie bez pamięci, ale czy ich miłość jest dość silna, by przetrwać kryzys? Czy są w stanie sobie wybaczyć, wszystko wyjaśnić i dać drugą szansę? Czy zawalczą o swoje szczęście? 
Jednak ta historia nie byłaby tak dobra, gdyby nie świetnie wykreowane postaci drugoplanowe, które są tak samo ważne, jak Elin i Ty; są integralną częścią tej historii, a nie cieniami w tle. Bez Jiggsa i Lindsey- brata Elin i jej przyjaciółki, ta historia byłaby pusta, zaś bez Corda nie byłoby tej historii. 
„Zapisane w bliznach” to wzruszająca historia opowiadająca o miłości i przyjaźni, o błędach i poświęceniu, o stracie i dawaniu drugiej szansy. Kiedy zaczyna się czytać tę książkę, to nie chce się jej odkładać. To nie jest zwykły romans po przeczytaniu którego zapomnisz o czym był.  To emocjonująca i piękna opowieść o dwójce ludzi, podejmujących walkę o swoje małżeństwo. Uważam, że Adriana Locke to autorka, która pisze niesamowite historie, dlatego jeśli lubisz romanse z wyciskającym łzy zakończeniem, świetnie wykreowanymi postaciami oraz dobrą historią, to koniecznie sięgnij po „Zapisane w bliznach”, bądź poprzednią książkę autorki pt. „Poświęcenie”.

Za egzemplarz dziękuję
Fabuła7
Emocje towarzyszące czytaniu8
Kreacja postaci8
Ogólne wrażenie8

Informacje dodatkowe

Wydawnictwo: Szósty Zmysł
Data wydania: 15.05.2019
Liczba stron: 370
Tytuł oryginalny: Written in the Scars

7.75

     Ocena końcowa

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *