Trzy sukienki wizytowe(własne projekty,jak uszyć?)-komunijne.

Zobacz blog
Witam Wszystkich moich czytelników bardzo serdecznie.
Już jestem po pierwszej komunii  mojej wnuczki Martynki.
Była u nas najstarsza córka z Włoch,trzy tygodnie,ten czas tak szybko przeleciał,pozostał smutek.po jej wyjeździe.
Wczoraj wróciła do swojej córki i męża.
Okres przed komunijny był dla mnie bardzo pracowity,pod względem szycia.Parę dni wymyślałam
model sukienki dla siebie,dla córki(mamy Martynki)no i dla najważniejszej osoby tak ważnego
wydarzenia ,Pierwsza Komunia.
Ponieważ córka kupiła sobie tkaninę na sukienkę,namówiła mnie na bardzo ładny kolorystycznie
kupon tkaniny,no i skusiła mnie, kupiłam,choć w szafie pełne pułki materiałów.
Dół sukienki zaprojektowałam sama,natomiast górę sukienki mojej i córki skroiłam według formy z burdy Szycie krok po kroku nr.1/2015r,model sukienki nr.2.Forma idealna,bez poprawek po pierwszej mierze.Oczywiście forma po małych przeróbkach.
Dziś mam bardzo dużo zdjęć więc nie będę Was zanudzać pisaniem.Od razu przedstawiam moje
suknie,szczególnie zadowolona jestem z mojej sukienki.Sukienka córki była bardziej pracochłonna pod względem poprawek.Ale wszystko się udało,byłam bardzo dumna gdy wszystkie panie na przyjęciu chwaliły moje sukienki.A wręcz kilka było zaskoczone że to ja uszyłam,tak jak by nie wiedziały jak ja szyję.

Piękny dzień mojej wnuczki,nie piszę najważniejszy,bo będzie w życiu miała jeszcze ważniejsze dni jak Bóg pozwoli.

Moja sukienka w pełnej krasie.
A także Martynka.

Tak prezentowała się moja córka Iza.

Piękny dzień mojej wnuczki,nie piszę najważniejszy,bo będzie w życiu miała jeszcze ważniejsze dni jak Bóg pozwoli.

Moja sukienka w pełnej krasie.

 a)-spód dołu sukienki,po zaprasowaniu podszewki.

b)-po uszyciu poszczególnych elementów
rozprasowywałam wszystkie szwy
c)-podszewkę tak jak w mojej sukience i w sukience córki kroiłam identyczną jak tkaninę
ale podczas łączenia na dole wypuszczałam podszewki 0.5cm.
Aby nie było jej za dużo po przewinięciu do
Cały dół podszewek usztywniłam wkładką klejącą aby ładnie się układał.Trochę się tego nakleiłam bo i w mojej i w sukience wnuczki którą ubrała na przyjęciu aby nie zniszczyć tej najważniejszej kościelnej.
Zdjęcie w prawym rogu na dole obrazuje przyszycie 
podszewki do dołu sukienki.  lewej strony punkt a)

Po uszyciu podszewki i wierzchu sukienki spinałam podszewkę i wierzch szpilkami aby wyrównać
podszewkę.

 Zwracałam uwagę na każdy szczegół ,jak trzeba było to poprawiałam.

Baskinkę w sukience córki skroiłam z całego koła ,dodając w obwodzie tali 36cm.na kontrafałdy.


 Na tym zdjęciu chciałam Wam pokazać jak sobie ułatwić równe odszycie dekoltu.
Ze sztywnego papieru wycinamy kształt naszego dekoltu,przypinamy go do sukienki,szpilki tak przypinamy aby nie przeszkadzały podczas szycia.Szyjemy obok wyciętego szablonu.Na 
pewno uszyjecie równo,bez prucia.


 A to już sukienka mojej wnuczki na przebranie.
Na pewno zauważyłyście iż wszystkie trzy modele są podobne do siebie,choć różnią się w szczegółach.


Poznajcie moją ukochaną rodzinkę,córki,syna,wnuki a także zięcia i synową.

 Przez cztery godziny dziećmi opiekowały się
panie animatorki.
Cały czas wymyślały im różne zabawy,po prostu
dzieci nie było,nawet goście z nimi bawiły się nie żle.

 Na koniec każde dziecko rozbijało maskotkę kijem wypełnioną cukierkami,żadne dziecko nie rozbiło do końca więc Martynka dotąd biła aż wyleciały wszystkie cukierki.

To zdjęcie chciałam Wam bardzo pokazać .Przedstawia babcię z wnukami.Babcia to moja teściowa
w tym dniu skończyła 92 lata,podwójne święto rodzinne.
A Martynka to już prawnuczka.

I to już by było wszystko.
Mam nadzieję że Was nie znudziłam tym wpisem.
Piszę dla Was już tak długo że traktuję Was za bardzo dobrych znajomych,i dlatego  przedstawiam Wam moją rodzinę abyście dzielili ze mną moją radość i szczęście.
Post trochę urozmaicony nie jest tak nudny.
27 maja mam komunię u drugiej wnuczki syna Hani.
Sukienka jeszcze nie gotowa,nie mam jeszcze pomysłu ale jeszcze dwa tygodnie dla mnie to bardzo dużo czasu.
Komunia Hani będzie połączona razem z komunią córki siostrzenicy,także nie muszę myśleć o trzeciej kreacji.
Dziś już kończę mój wpis,ale chętnie będę tu zaglądać czytając Wasze komentarze,ostatnio jest ich
bardzo mało,choć odwiedzających mojego bloga jest sporo.
Nie wiem od czego to zależy.Piszcie proszę a ja będę odpowiadać.
                                                      Pozdrawiam  Wszystkich.


.

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *