travels #four – THE GREAT GREEK HOLIDAY – ZAKYNTHOS vol. 2 – rest & chillout

travels #four – THE GREAT GREEK HOLIDAY – ZAKYNTHOS vol. 2 – rest & chillout

Kochani, jest mi tak bardzo przykro, że dodaję ten post aż po miesięcznej przerwie! Niestety, ale sesja, egzaminy, częste powroty do domu na weekendy i średnia pogoda uniemożliwiały za każdym razem zrobienie nowych zdjęć. Dzisiaj, co prawda nic nowego nie będzie, ale czekając na upragnione wakacje nie ma nic lepszego niż przejrzenie zdjęć z poprzedniego roku :-)
vol. 2 – rest & chillout 
W zeszłym roku wybraliśmy się na grecką wyspę Zakynthos. Ta podróż była dla nas podwójnym przeżyciem. TUTAJ – zobaczycie dlaczego! Tam znajdziecie wszystkie porady, wskazówki.. co, gdzie i jak robiliśmy, czyli też to, co warto zobaczyć na wyspie. Wiedziałam, że kiedyś zrobię też drugą część – i jest! Tym razem będzie to bardziej luźna relacja, typowo wakacyjna, z hotelu. Enjoy!

Zdjęcie stóp w hotelowych basenach to już chyba u mnie tradycja :-) Biel i błękit idealnie wpisały się w greckie barwy.
Manicure zaplanowałam również specjalnie z myślą o greckim wyjeździe!! @studiomynails
Balkon w centralnym punkcie był nasz :)

Zatrzymaliśmy się w hotelu „Karras” w miejscowości Laganas. Generalnie sama miejscowość jest jedną z głównych. Słyszeliśmy, że w sezonie jest ona bardzo głośna ze względu na ciągłe imprezy nawet do rana i nawet dochodzące do hoteli nieco oddalonych. Jednak jako, że wyjeżdżaliśmy w połowie września (po tym gorącym sezonie) to miało nie być już tak źle – i nie było! Ani trochę nie żałujemy – w hotelu było spokojnie, a wieczorem zawsze można było gdzieś wyjść :) Poza tym, Laganas leży przy pięknej zatoce, gdzie najchętniej przypływają żółwie caretta caretta, a także wystarczy stamtąd dłuższy spacer, żeby dojść do słynnej Cameo Island.

Nie obyło się też bez zdjęć moich stylizacji. Nawet Bartek się załapał :) Hotel miał całkiem fajne „tyły”, utrzymane w greckim klimacie. 
Żółwie są symbolem tej wyspy. Maskotki i inne tego typu drobiazgi można było spotkać na każdym kroku.
Sam hotel zdecydowanie polecam. Co prawda, jest raczej prosty i dosyć skromny, ale bardzo czysty. Część hotelu została wyremontowana i oddana do użytku na sezon 2015, gdzie mieścił się właśnie nasz pokój. Tutaj nie mam żadnych zastrzeżeń – najlepszy, w jakim do tej pory spaliśmy. Był ogromny, jasny, z toaletką i lustrem, dużą (podświetlaną!) szafą na ubrania, wielkim łóżkiem i bardzo fajną łazienką. Aa i ze sporym balkonem z widokiem na cały basen i wejście do hotelu. Do dyspozycji gości był właściwie tylko jeden duży basen i brodzik, ale za to znalazło się też miejsce do wieczornych spotkań z przyjaciółmi. Kuchnia to w sumie typowa jadalnia, nastawiona na angielskie (tłuste) jedzenie, ale całkiem przyjemna, również czysta, nadrabia miłą obsługą :) Podsumowując, jeśli ktoś jedzie nastawiony na zwiedzanie, zobaczenie jak najwięcej i dobry hotel, gdzie z przyjemnością spędzi wieczór to szczerze polecam. Chyba, że szukacie miejsca do spędzenia całego urlopu przy basenie to może warto zatrzymać się gdzieś indziej. Do następnego! :))

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *