Sukienka hiszpanka, piaszczysta plaża Nin i lecznicze błoto.

Zobacz blog
Kolejnym miastem jakie mieliśmy okazję zwiedzić w czasie tegorocznych wakacji, był Nin.
Leży on ok 15 km od Zadaru i liczy jedynie 2000 mieszkańców, a stare miasto znajduje się na malutkiej wyspie połączonej z lądem dwoma kamiennymi mostami.

Warto obejrzeć rzymskie ruiny, pomnik biskupa Grzegorza spełniającego życzenia i  Kościół Św. Krzyża, który jest znany i reklamowany jako”najmniejsza katedra świata”. To bardzo skromna świątynia i ma jedynie 40 m obwodu.

Nin to bogate w zabytki, najstarsze chorwackie miasto królewskie. Warto je odwiedzić, również ze względu na dość nietypową plażę jak na warunki chorwackie.
„Ninska laguna”, bo tak nazywana jest słynna na całym świecie plaża w Ninie zwana również królową plaż. Jest ogromna….wszędzie piasek i piasek….. W tle ogromne, cudowne góry Velebit.
Plaża jest jeszcze znana pod nazwą Kraljičina plaža. Jest idealna dla rodzin z dziećmi ze względu na płytką i bardzo ciepłą wodę.  Wyposażona w prysznice, WC i przebieralnie, a na miejscu można też wypożyczyć leżaki i parasole. 
 Dodatkową ciekawostką jest to, że znajduje się tam największe w Europie lecznicze błoto.  

 Nińskie błoto lecznicze wykorzystywane było już przez Rzymian do leczenia chorób reumatycznych, chorób skóry i kręgosłupa. 

Obecnie, z terapii błotnych z alg morskich, bogatych w cenne minerały (peloidy) korzystają m.in. pacjenci szpitala w Zadarze. W planach jest utworzenie w okolicy Ninu dużego ośrodka uzdrowiskowego i już wkrótce nie będzie z niego można  korzystać tak za free. Projekt obejmuje budowę obiektów rekreacyjno-uzdrowiskowych, hotelu czterogwiazdkowego, pola golfowego, spa  itp. Jak na ten piękny region tłumów jeszcze nie ma, więc naprawdę zachęcam do odwiedzenia tego miejsca.

Oczywiście nie mogłam oprzeć się pokusie aby nie skorzystać z dobrodziejstw leczniczego błota.  Od siebie dodam, że warto było!!!! Kobiety tracą mnóstwo kasy na wizyty w salonach kosmetycznych i spa. Tutaj można do woli korzystać całkiem za darmo!!! Przy tak wysokiej temperaturze, która tam panowała, błoto wysycha błyskawicznie. Delikatny, złuszczający peeling działa zbawiennie na skórę, która po zmyciu błota jest delikatna i gładka jak aksamit.
błoto lecznicze

Korzyści ze stosowania błota:

  • „-  odżywia skórę – dzięki bombie mineralnej błoto dostarcza Twojej skórze najpotrzebniejsze mikro i makroelementy. Skóra młodnieje, zmarszczki są zmniejszone, a przebarwienia zminimalizowane.
  •  Błoto sprawia, że skóra jest odpowiednio dotleniona.
  • –  oczyszcza cerę – błoto pochłania nadmiar sebum, wyraźnie zmniejsza pory i nawilża skórę. 
  • Skóra staje się lekko napięta i nabiera zdrowego koloru. Błoto pomaga w walce z trądzikiem. 
  • Skóra jest gładka i sprężysta.
  • –  zmniejsza cellulit i rozstępy – dzięki substancjom, które poprawiają metabolizm i ujędrniają skórę możesz się pozbyć cellulitu. Wystarczy nałożyć błoto na dotknięte cellulitem fragmenty ciała i  Twoja skóra będzie wyraźnie wygładzona i ujędrniona!
  • –  przyspiesza metabolizm – pobudza krążenie krwi i przyśpiesza spalanie tkanki tłuszczowej. 
  • Stosując błoto  zmniejszysz problemy z przemianą materii.”
Po zabiegu z użyciem błota jest się  wypoczętym i zrelaksowanym,
 a na dodatek  ciało dostaje zastrzyk najważniejszych minerałów:)

Lecznicze błoto znajduje się również na wyspie Krk ( gdzie byłam 2 lata temu) w miejscowości Seline:)

Nin słynie także z produkcji soli. Przy drodze na wyspę można zobaczyć baseny, w których wyparowuje się wodę morską, otrzymując tym samym sól. 
Pod wpływem wiatru i przede wszystkim promieni słonecznych woda wyparowuje, a sól zostaje. Pierwsze kryształy unoszą się na resztkach wody i są zbierane na początku – to tzw. kwiat soli, sól sześciokrotnie bogatsza w minerały niż sól kuchenna. Ta z Nin zawiera 75 różnych substancji. Pozostała sól krystalizuje się i jest ręcznie wydobywana i składowana. 
Nie jest to kopalnia ale największy w Chorwacji zakład, w którym sól pozyskuje się w sposób tradycyjny wykorzystując tylko wodę,słońce,wiatr i pracę ludzką.

Na koniec chciałabym zaprezentować Wam moją prześliczną sukienkę „hiszpankę” która pochodzi ze sklepu SYNC SHOP. Żałuję tylko, że nie pokazałam jej uroku w typowo „miejskiej” stylizacji, a jedynie na plaży. Sądzę, że za rok będę ją częściej nosić.
Jestem bardzo zadowolona z całego asortymentu jaki oferuje sklep i bardzo dobrej jakości ubrań. Nie jest to pierwsza i nie ostatnia sukienka, którą pokazuję na blogu. Wkrótce post w kolejnej sukience w kolorze pudrowego różu w pięknej scenerii zachodzącego słońca. A tutaj mała zapowiedź.
 Chcecie więcej????
Zaglądajcie częściej! 
Zdjęcia jesiennych zestawów już czekają na publikację :)
Jeżeli chcecie być na bieżąco i nie przeoczyć kolejnego wpisu zapraszam 
 Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia <3

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *