STEAM MILK FOAM CLEANSER WITH HONEY

STEAM MILK FOAM CLEANSER WITH HONEY



Pamiętacie o tak ważnym etapie pielęgnacji twarzy jak jest jej oczyszczanie? Zapewne tak! Bo nic nie jest najlepszym podkładem jak piękna i zadbana cera.  Co na co dzień stosujecie do jej pielęgnacji, a dokładnie to pozbycia się resztek makijażu, zabrudzeń, czy też wszelakich tłuszczów, które się na niej znajdują?  Ja preferuję pianki, czy też olejki  do demakijażu aczkolwiek żelom nie mówię stanowczo NIE. Aktualnie jestem na samym dnie opakowania Koreańskiej pianki do mycia twarzy dlatego postawiłam już napisać dla was o niej krótką opinię ponieważ to kwestia kilku dni i już będę brała się za kolejny produkt myjący. 



Opakowanie: Trzeba przyznać iż pianka ma śliczne opakowanie bo jest naprawdę ono urocze, a nasza pszczółka miodowa, która miesza składniki aktywne w piance jak np. miód, kwasy z kokosa, czy też kukurydzy zachęca nas do wypróbowania kosmetyku, a nie uciekania przed nią jak to bywa nieraz w praktyce.  Tubka jest wykonana z giętkiego plastiku aczkolwiek nie gnie się w pół ale jest na tyle podatny na nasze uciski, że jesteśmy w stanie wydobyć kosmetyk do samego końca.  STEAM MILK FOAM CLEANSER WITH HONEY  trzeba zużyć 12 miesięcy po otwarciu, a więc jest to zadanie bardzo wykonalne.  Sprzedający zadbał o to aby z tyłu opakowania znalazła się krótka notka w języku polskim na temat pianki do twarzy. Pojemność 120 ml.



Konsystencja/zapach:  Niestety jeśli tak jak i ja spodziewałaś się miodowego szału to można o nim śmiało zapomnieć bo miodu słodkiego próżno tu szukać.  Zapach pianki jest specyficzny ponieważ nie śmierdzi aczkolwiek kokosa również nie czujemy, a więc o słodkiej woni możemy zapomnieć, czy czuć kukurydzę? Nie sądzę? Zapach jest po prostu kosmetyczny i tyle. 
 Jeśli chodzi o konsystencję to związku z tym iż piankę nie wydobywamy za pomocą dozownika tylko z pospolitego otworu jest ona raczej bardziej płynna i kremowa niż piankowa ale za to pod wpływem wody tworzy się delikatna pianka myjąca, która spełnia wszelakie nasze oczekiwania.


Działanie: Piankę stosuję wieczorem jak i rano  zarówno sprawdza się do wieczornego rytuału piękna jak i porannego. Wieczorem świetnie zmywa resztki makijażu tj, kremy BB, eyeliner tusz aczkolwiek pamiętajcie o tym iż raz myjemy buzię aby zmyć makijaż, a za drugim razem jak buzię myjemy to oczyszczamy ją dogłębnie nie tylko z makijażu ale i innych zabrudzeń nie tylko te powierzchniowe ale i dogłębne.
Pianka świetnie oczyszcza twarz to już wiemy ale co dalej? Nie pozostawia uczucia ściągania cery, a więc bez obaw możemy myć buzię te dwa razy dziennie i być pewne iż nic nas nie przesuszy. Sądzę, że pianka wspomaga regenerację naskórka jak i jego odżywianie oraz pozwala na to aby kolejne kosmetyki aktywnie wnikały w naskórek.  Co mogę jeszcze dodać? Pianka ma same zalety, a więc polecam na co dzień. 


Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *