Requiem – Anna Bellon [RECENZJA]

Zobacz blog

blog książkowy

„Requiem” to czwarta książka autorstwa Anny Bellon, która niedawno miała swoją premierę. Młoda pisarka zyskała już rzeszę czytelników dzięki debiutanckiej serii The Last Regrets, którą początkowo publikowała na serwisie Wattpad. Sama miałam przyjemność czytać „Nie zapomnij mnie” do tej pory bardzo dobrze wspominam jej lekturę. Czy tak samo było w przypadku „Requiem”?
Po przeczytaniu „Requiem” mam mieszane odczucia. Chyba oczekiwałam czegoś lepszego, czegoś co mnie zaskoczy, a może nawet wstrząśnie, a otrzymałam poprawną historię o dwójce młodych ludzi, którzy poznają się na studiach w Warszawie. Łucja przyjechała do stolicy by odciąć się od apodyktycznych rodziców i po raz pierwszy poczuć smak wolności. Alek stara się zapomnieć o wydarzeniach sprzed dwóch lat, ale jego tajemnice i przeszłość, nadal za nim podążają…
Jak możecie się domyślić pomiędzy bohaterami zaczyna iskrzyć. Na szczęście autorka nie poszła na łatwiznę, łącząc bohaterów już od pierwszej strony. Obserwujemy jak stopniowo między nimi rodzi się sympatia, zauroczenie i więź porozumienia, która z czasem przeradza się w coś więc. Dzięki temu ich relacja zyskuje na realizmie. Również kreacja Łucji i Alka jest niczego sobie. Od razu polubiłam tę dwójkę i szybko zaczęłam im kibicować.
Jednak na tym moje zachwyty by się skończyły. Uważam, że autorka miała dobry pomysł na fabułę i przesłanie w niej zawarte, jednak sam pomysł nie został  wykorzystany w taki sposób, bym czuła się usatysfakcjonowana. Autorka porusza temat posiadania broni, prób samobójczych i braku zaufania w kontaktach dziecko-rodzic. Niestety uważam, że wątki te zostały zmiażdżone przez wątek życia studenckiego. Już w połowie historii zaczęłam się lekko nudzić, bo ile razy można przerabiać kolejny opis z dnia życia studenta? Na szczęście, co jakiś czas w powieści pojawiały się migawki z przeszłość, które wprowadzały nieco napięcia oraz tajemniczości powodując, że chciało mi się czytać tę historię dalej. 
Tragedia z przeszłości nie wywołała we mnie zbyt wielu emocji? Dlaczego? Bo jest jedynie mglistym wspomnieniem, a nie pełnokrwistą sceną, która spowodowałaby u mnie szok i niedowierzanie. Sprawa nie pozostaje wyjaśniona, a czytelnik może jedynie snuć domysły co pchnęło mordercę do takiego, a nie innego zachowania. Oczywiście autorka wyjaśnia, dlaczego zdecydowała się poprowadzić fabułę w taki sposób, ale mimo tego uważam, że mogła poświęcić temu tematowi więcej uwagi, podsunąć więcej szczegółów, jakąś rozmowę, zdarzenie, które uwydatniłyby ten wątek.
Podsumowując „Requiem” to książka, po przeczytaniu której czuję niedosyt. Lekkie pióro, ciekawi bohaterowie, logicznie poprowadzona fabuła z romansem w tle to pozytywne cechy tej powieści, jednak zabrakło mi w niej emocji, które wstrząsnęłyby mną i sprawiły, że jeszcze długo po skończonej lekturze, historia Łucji i Alka siedziałaby mi w głowie. 
Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję:

Fabuła7
Emocje towarzyszące czytaniu6
Kreacja postaci7
Ogólne wrażenie6

Informacje dodatkowe

Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 12.06.2019
Liczba stron:368

6.50

     Ocena końcowa

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *