Rejs statkiem do Vrsar wzdłuż Błękitnej Istrii (część 1).

Zobacz blog

Istria jest największym półwyspem Adriatyku, położonym w północno-zachodniej części Chorwacji i jednocześnie rejonem znajdującym się najbliżej Polski.
To właśnie tam zaplanowaliśmy swoje tegoroczne wakacje.
Trzykrotnie byliśmy w Chorwacji i trzykrotnie mieliśmy okazję zwiedzać ją również drogą morską (nie licząc rejsu w Polsce na Jeziorze Solińskim).
 W poprzednich latach niesamowite wrażenie zrobiła na mnie wyspa Goli otok i chorwacki archipelag Kornati




W tym roku była to całodniowa wycieczka/rejs statkiem z Puli w kierunku archipelagu Brijuni, a następnie wzdłuż wybrzeży Istrii do Poreca. Park narodowy Brijuni (od 1999r.)  to 14 wysp i wysepek połączonych z lądem kanałem fażańskim. 
Przed dotarciem do Vrsara przerwa na obiad: świeża ryba i kotlety z grilla, sałata,
chleb oraz nieograniczona konsumpcja wina i napojów. W cenie większości rejsów jest również powitalny aperitif (chorwacka rakija), przewodnik, muzyka i przejazd autobusem.
Tego rejsu nie zapomnę do końca życia:( Umknęło mi wiele szczegółów, gdyż 
dopadła mnie po raz pierwszy choroba morska…. Eh!!! Nie życzę nikomu aby musiał 
to przechodzić. Nie ukrywam, że od zawsze miałam chorobę lokomocyjną ( ostatnio w łagodnej formie) ale jednak gdy zbliża się sztorm nie radzę wsiadać na pokład statku. Były niesamowite fale, cały statek kołysał się na wszystkie strony….były lepsze okresy…było też gorzej… a rejs trwał długo, bardzo długo…dla mnie wieki…  Ucieszyłam się gdy zobaczyłam mewy, które oznaczają,  że zbliżamy się do lądu.
W „lepszych momentach” udało mi się zrobić kilka zdjęć, a nawet nagrać kilka 
krótkich filmików :)


 

Rejs statkiem Melisa :)


Dzisiejszy post jest właśnie z miejscowości Vrsar, gdzie mieliśmy 
postój przeznaczony na kąpiel 
i odpoczynek na cudownej plaży. 
Dawno temu tutejsi mieszkańcy handlowali kamieniem,
 który był bardzo cenny i jak widać bardzo efektowny. Lazurowe morze, czysta woda, dużo atrakcji i przepiękna plaża oznaczona Błękitną Flagą kusi turystów aby będąc na Istrii odwiedzić miasteczko Vrsar <3



Po dwugodzinnej przerwie dalszy ciąg rejsu wzdłuż Kanału Limskiego
 (uznany za park krajobrazowy) do Jaskini Piratów. 
Krótki postój i dotarcie do Rovinja, a tam czas wolny 
 przeznaczony na zwiedzanie miasta. 
Towarzyszył nam włoski przewodnik:)
 To już niestety w kolejnym, wakacyjnym poście, 
który pojawi się wkrótce:):):)

Zapraszam!!!<3
zdjęcia



Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *