Perfumy Lambre #26

Hej!
Już po egzaminie, ufff z moich wyliczeń wychodzi na to, że teoretyczny zdałam. Teraz tylko czekać do końca sierpnia na wyniki…

Dzisiaj co nie co o perfumach, które wylicytowałam na aukcji podczas Majówki blogerskiej. Licytowałam w ciemno, bo nie miałam pojęcia jaki zapach kryje się w intrygującym numerku 26, ale zaryzykowałam i zobaczcie co z tego wyszło:

Lambre №26

Perfumy dostajemy zapakowane w piękny, elegancki kartonik, tak jak w przypadku kremu Lambre, tak samo tutaj jestem zachwycona opakowaniem i ogólnym designem.

Pojemność: 50 ml, można zamówić także w mniejszej pojemności

Cena: 82 zł

Dostępność: klik

Flakonik również wygląda bardzo elegancko, tajemniczo.

Od producenta: „Rodzina zapachów: kwiatowo-drzewne (Floral-woody)
Nuty głowy: fiołek, malina i aromat czerwonych jagód (czerwone porzeczki)
Nuty serca: róża, kwiat pomarańczy
Baza: irys, bób tonka i nuta żywiczna

Zapach pełen blasku, spontanicznej radości i zachwycającej wolności. Nowoczesne, odważne perfumy dla kobiety z gracją i wdziękiem podążającej przez życie. Początkowe zmysłowe nuty fiołka, zlewają się w słodką aromatyczną melodię z nutami maliny i czerwonych jagód, by płynnie przeistoczyć się w cudowną woń róży i kwiatu pomarańczy, za którymi podążają odcienie irysu i żywicy. Zapach wykraczający poza ramy konwencjonalności.”

Jeśli chodzi o te nuty zapachów to ciężko mi powiedzieć co przeważa po powąchaniu perfum.
Wiem jedno… Ten zapach jest bardzo nieprzeciętny! Czegoś takiego jeszcze nie wąchałam i szczerze mówiąc na początku zastanawiałam się czy tak na prawdę mi się podoba czy nie.
Pierwszy raz miałam takie wątpliwości co do perfum.
Ten zapach jest tak inny i tajemniczy, że w końcu się do niego przekonałam. Jest dosyć mocny i intensywny, więc na lato raczej bym odradzała, bo może być zbyt duszący, ale na zimę będzie idealny.

Coś co mnie zaskoczyło to zdecydowanie trwałość!
Łał, naprawdę jeszcze nie miałam tak trwałych perfum. Nawet mój ulubiony Versace bright crystal trzyma się krócej niż ten. Chyba, że to kwestia mojego przyzwyczajenia do zapachu, ale naprawdę te perfumy zaaplikowane rano (wystarczy jedno psiknięcie) czuję wieczorem wyraźnie.
To jest zdecydowanie duży plus, bo nie dość, że nie musimy powtarzać aplikacji w ciągu dnia, to jeszcze malutko go zużywamy.

  Ja jestem zachwycona i szczerze ciekawa innych zapachów od Lambre.
Póki co mam te perfumy i na pewno starczą mi na dłuuuuugo.

A wy miałyście jakiś zapach od Lambre?
Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *