New job – czyli fashion level Lidl :)

Ci, którzy śledzą mnie na facebooku wiedzą, że w końcu znalazłam nową pracę. Jestem mega zadowolona. Warto było tyle czekać. Nie jestem niczyją asystentką, nikt nie wisi mi nad głową kontrolując ile pracy wykonałam w trakcie godziny/poranka/dnia. Nie muszę też niczego sprzedawać bo pracuję w Wydziale Obsługi Banku, nie mam kontaktu z jego klientami i właściwie w ogóle nie interesują mnie produkty bankowe i zasady ich działania. Moim „klientem” są pozostali pracownicy banku i to nie tylko centrali, w której pracuję, ale także wszyscy pracownicy, którym przyznano samochód służbowy (bo zajmuję się głównie flotą) lub chcą wyjechać w delegację. Można powiedzieć, że praca pośrednio powiązana z moim turystycznym wykształceniem ;)
No i w końcu mogę się ubierać do pracy elegancko nie bojąc się, że zmarznę. Choć i tym razem ubieram się trochę cieplej niż by na to wskazywała temperatura na dworze. Biurowiec bowiem jest klimatyzowany i zauważyłam, że większość pracowników chodzi w marynarkach lub swetrach nawet, podczas zeszłotygodniowych upałów. Na szczęście jednak klimatyzacja nie jest zbyt nachalna, nie czuć jej. W przeciwnym wypadku byłabym z miejsca chora. Niestety jestem z tych osób, które kataru dostają po półgodzinnej podróży klimatyzowanym samochodem :(
Na koniec jeszcze kilka słów o zestawie. Bluzeczka i naszyjnik pochodzą z Lidla, chyba już z trzeciego etapu wyprzedaży bo w sumie dałam za nie 20zł. Specjalnie wykorzystałam efekt zlewania się koloru. Naszyjnik miał być tylko delikatnym elementem na podobnym tle, nie miał zdominować stylizacji. Do tego wygodna klasyczna spódnica i beżowe dodatki dla rozjaśnienia.

Bluzka – Lidl – 14,99zł
Spódnica – Camaieu – 38zł 
Buty – allegro.pl – 37zł
Torba – Calliope – 79zł
Naszyjnik – Lidl – 4,99zł
Zegarek – eCarla – 24zł
Razem 121zł

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *