new in #eleven – BAGS / APRIL’16

new in #eleven – BAGS / APRIL’16

Moi drodzy, już dawno, dawno nie było u mnie czegoś z tej kategorii. Zatem ze względu na to, że ostatnio jakimś „dziwnym trafem” wpadły w moje ręce trzy torebki w trzech pięknych odcieniach, wprost idealne na nadchodzącą wiosnę to ten wpis poświęcę właśnie torebkowym nowościom. Wszystkie są dosyć podobnych – średnich – rozmiarów. Dużą, mieszczącą sterty notatek na uczelnię miałam, malutką, gdzie ledwo wchodził mój portfel, telefon i klucze też.. a więc brakowało tylko takiej, którą zabiorę wszędzie, wszystko zmieszczę i się nie nadźwigam. Ha, ideał! Takiej potrzebowałam, ale nie myślałam, że będą to aż trzy! Zobaczcie, co i jak wybrałam. :)
 torebka w kolorze butelkowej zieleni / Reserved

Zaczynając chronologicznie – tę ciemnozieloną dostałam tak naprawdę dosyć dawno, bo był to jeszcze jeden z bożonarodzeniowych prezentów. Zauroczyła mnie nietypowym kolorem, wężową strukturą materiału i całkiem funkcjonalną kieszenią znajdującą się w jej klapie. Kosztowała po przecenie jakieś 60 zł.

 torebka w kolorze błękitu / Oriflame

Wersję błękitną wypatrzyłam z mamą przeglądając katalog z Oriflame. O takiej w formie worka myślałam już od jakiegoś czasu. Tę kupiłam z myślą właśnie o wiośnie, o tym, że zawsze dobrze mieć drugą na zmianę, szczególnie w takim wiosennym kolorze (spodobała mi się także ta cześć ‚podziurkowana’). Poza tym, jest nieco większa, dlatego liczę na to, że czasem uda mi się w niej zmieścić uczelniane papiery. Kosztowała po małej zniżce jakieś 80 zł.

 torebka w kolorze śliwkowym / second-hand

Ta fioletowa listonoszka to coś, co mogę nazwać prawdziwą okazją. Co prawda, trzeciej torebki nie zamierzałam już kupować, ale w tym przypadku zwabił mnie jej piękny śliwkowy kolor (fioletowy to mój ulubiony!). Znalazłam ją w jednym z wrocławskich lumpeksów, który odwiedziłam akurat po drodze z uczelni. Jest jak nowa, w stanie idealnym, nie dostrzegłam żadnych defektów. Kosztowała 28 zł. Co ciekawe, w domu wpisałam z ciekawości nazwę firmy ją produkującej i okazało się, że to brytyjska marka, a te torebki w ich sklepie kosztują jakieś 150-200 euro. Lepiej trafić nie mogłam.

A jak u Was, wiosenne zakupy zrobione? Udało się złapać jakieś okazje? :))

Ściskam, 
PA.TRZ

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *