new hat

Zobacz blog

Dziś nie napiszę „wiersza”, nie będzie przemyśleń…moglibyście tego nie przeżyć…serio serio. 
To co zaobserwowałam w ostatnim czasie do reszty pozbawiło mnie złudzeń co do dobrych intencji ludzi.
Po przeczytaniu jednego z mądrych artykułów jestem w stanie przychylić się do twierdzenia autora iż człowiek jest najgłupszym ze zwierząt, gdyż z uporem maniaka brnie w sytuacje i relacje nie ufając kompletnie swemu instynktowi samozachowawczemu.
Na przekór wiatrom prosto w oczy, na fotach pełnia szczęścia…;)
Ciężko było mi zachować powagę a właściwie wcale nie musiałam i nawet nie za bardzo chciałam;)
***
Ten kto zagląda na instagram wie, że w sobotę wykonałam drugie podejście by polubić Londyn. Londynu nie polubiłam i już więcej podejść nie zamierzam uskuteczniać.
Właściwie pojechałam tam aby się z kimś spotkać…kimś dla mnie w pewnym sensie ważnym…zmęczona po tygodniu pracy i nieprzespanej kolejnej nocy. Na koniec w pięknym stylu się pochorowałam…więcej mówić chyba nie muszę…no dobra dodam że tak paskudnej pogody jak w sobotę w Londynie dawno nie widziałam;)
Co do zestawu…włóczykij pełną gębą. Elementy stroju przez niektóre z Was ukochane a inne wręcz znienawidzone;)
Do kolekcji kapeluszy dołączył nowy i przyznaję że ostrzę sobie ząbki i pazurki na kolejny, tym razem w odcieniu pudrowego różu…hm…czyżby jakaś nowa obsesja;)

koszulka/shirt hollymoda.pl
jeansy/jeans Zara
kapelusz/hat Primark
klapki/flip flops Primark
naszyjnik/necklaces Parfois

Foto  MICHU

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *