Minimalizm. Beżowy luźny płaszczyk oversize, czerń i burgundowe botki.

Zobacz blog

Minimalizm wcale nie musi być nudny, a wręcz przeciwnie. Najprostsze zestawy są wg mnie najlepsze i potrafią zachwycać!
To ubrania najczęściej w neutralnych kolorach: naturalnych beżach, szarościach, bieli i czerni.
Minimalizm jest niezwykle bezpieczny, ponieważ prostota zawsze gwarantuje elegancję i wyczucie stylu.
Wiele osób twierdzi, że w minimalistycznych stylizacjach nic się nie dzieje. Ja uważam, że piękno właśnie tkwi w PROSTOCIE. Czym mniej tym lepiej!!!!!

 

 
Zobacz stylizację w – MODNAPOLKA.pl
 
Mój dzisiejszy zestaw właśnie taki jest.
Beżowy, luźny płaszczyk to rzecz, którą powinna mieć w swojej szafie każda kobieta. Pasuje prawie do wszystkiego. Koszulka, t-shirt w zestawieniu z jeansami, rurkami, leginsami, boyfriendami to strzał w dziesiątkę. Jeżeli nie mamy czasu aby zastanawiać się w co się ubrać – płaszczyk będzie idealnym rozwiązaniem. Można go łączyć z innymi ubraniami tworząc różnorodne stylizacje.
Aby ożywić trochę mój czarno-beżowy zestaw i dodać mu trochę „pazura” założyłam burgundowe botki i torebkę w identycznym odcieniu. Buty ( a szczególnie te na obcasie) to moja wielka słabość i wciąż ich przybywa. No cóż. Czuję się w nich mega kobieco.
Dodają pewności siebie, a nogi prezentują się o wiele korzystniej niż w innych.

A Wy lubicie, nosicie płaszcze???
Macie już jakieś typy na wiosnę?
  
  
 
płaszczyk – SEVEN HEVEN
naszyjnik – RESERVED
pasek – Sinsay
botki – prezent od znajomej blogerki

Niektórzy twierdzą, że styl kształtuje się przez całe życie, a inni uważają, że trzeba się z nim urodzić. Mój styl zmieniał się przez lata mojej młodości.
Będąc nastolatką (a były to gorące lata 90-te) byłam zachwycona modą, która wtedy królowała. Oglądałam kultowy serial „Dynastia”, a wielką inspiracją stały się dla mnie dziewczyny z serialu Beverly Hills. W latach 80-tych prześliczna piosenkarka i gwiazda disco była europejskim odpowiednikiem Madonny!
Była moją fanką i idolką.
Zapuszczałam i kręciłam włosy aby upodobnić się do tej piękności.
 Wow! Co to były za czasy!!!



W późniejszych latach byłam też rockową dziewczyną z długimi, czarnymi włosami, słuchająca ostrej muzyki, ubrana na czarno, z mocnym makijażem, nosząca glany, która chodziła na koncerty. Często z sentymentem i uśmiechem wracam w te odległe czasy i do osób, które poznałam :)
Ten okres ” niegrzecznej” dziewczyny mam już za sobą ale podoba mi się nadal styl glam rock – seksowny, ostry, z rockową nutą.
Pomimo upływu lat najpewniej jednak czuję  się w takich klasycznych, elegantszych zestawach, takich jak ten  na powyższych zdjęciach.
” Moda się zmienia, styl pozostaje”.
Udanego  tygodnia życzę wszystkim odwiedzającym. 
 
 
 
 
Do następnego!!!
 

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *