Lednica 2015


Spontaniczna decyzja. Krótkie przygotowanie. Wyjazd w piątek po Bożym Ciele, powrót w niedzielę. Pierwszy dzień – podróż i Licheń. Nocowanie w hotelu i w drogę na Lednicę! Lednica 2000 to  największe na świecie coroczne spotkania katolickiej młodzieży polskiej i z zagranicy bez osobistego udziału papieża. Na Polach Lednickich prawdopodobnie miał miejsce chrzest Polski. Pomysłodawcą spotkań jest dominikanin ojciec Jan Góra.

Gdy dojechaliśmy na miejsce zastało nas tam około trzygodzinne czekanie na rejestrację.

Później od 10 kierat na pełnym słońcu. Tłumy. Coraz więcej ludzi – ok. 150 tysięcy. No nic. Leżymy pod folią próbując nie dać się upałowi. Ciężka próba. Chyba nie tylko mnie spotyka chwila zawahania „Co ja tu w ogóle robię?!”. 

Ale nadchodzi czas, gdy z głośników rozbrzmiewa hymn tegorocznej Lednicy. Wszyscy wstają i całe swoje dotychczasowe narzekania przeistaczają w donośną „Prośbę o Ducha” autorstwa Siewców Lednicy. Bezsensowne leżenie i chowanie się przed słońcem zamienia się w żwawy taniec. To jest właśnie ewenement tego miejsca!

O 17 przychodzi czas na oficjalne rozpoczęcie. Wystrzeliwują armaty, skacze spadochroniarz. Kilka konferencji i wspólna modlitwa nie dają jednak zapomnieć prawdziwego sensu Spotkania. Kilka symboli, tj. ucałowanie ziemi i wysypanie przywiezionej z domu na Pola, a także taniec czy śpiew uświadamiają, że nie powinniśmy wstydzić się swojej wiary. 




Eucharystia pod przewodnictwem Prymasa Polski jest niecodziennym przeżyciem. Niektóre wydarzenia odczuwalne są dwa razy mocniej niż na co dzień. 

Zapalenie świec od ognia z Ostrowa Lednickiego jest znakiem płonącej wiary. Dotarła ona do każdego z nas.


W końcu chwila Adoracji Najświętszego Sakramentu. Każdy indywidualnie może podsumować sobie cały przeżyty dzień i podziękować za niego Bogu. 


I finał całego Spotkania – przejście przez Bramę III Tysiąclecia. Dojście do niej symbolizuje drogę, jaką trzeba przejść, aby dojść do Chrystusa. 


Żałuję. Wiem, że nie wykorzystałam tego czasu na tyle, na ile mogłam. Niestety pogoda w pewnym momencie wzięła górę i nie mogłam się w stu procentach skupić na słowach, które były nam przekazywane. No cóż, za rok to nadrobię. ;)


Byliście w tym roku lub kiedykolwiek na tym Spotkaniu?
 A może wybieracie się za rok? :)

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *