"Krótka historia o długiej miłości" – Angelika Kuźniak i Ewelina Karpacz-Oboladze – czyli opowieść nie tylko o miłości

Zobacz blog

„Krótka historia o długiej miłości” – 
Angelika Kuźniak i Ewelina Karpacz-Oboladze 
– czyli opowieść nie tylko o miłości

Czym jest prawdziwa miłość? Dzisiaj naprawdę ciężko znaleźć ją wśród ludzi. Każdego dnia coraz mniej ufam w to, że istnieje coś, co może łączyć ludzi bezinteresownie i do samego końca. Człowiek dla człowieka jest coraz mniej człowiekiem. Potrafi ranić z czystą premedytacją i okrucieństwem. Co z tego, że później przeprosi? Kolejna rana na sercu.

Miłosnych, książkowych historii z happy endem znam wiele – swego czasu namiętnie czytałam harlekiny. Niemal w każdym podobna fabuła oplatała się często w idealne wątki.

Książka, którą dzisiaj chcę Wam przedstawić niewiele wspólnego ma z takimi pozycjami. Pomimo iż swoją premierę miała w tegoroczne Walentynki, nie jest typowym miłosnym tasiemcem.

 
„Krótka historia o długiej miłości” to książka o wydarzeniach prawdziwych. Opowiada o dwójce młodych ludzi, którzy zakochali się w sobie odbywając wyrok w powojennej Polsce. Uznani zostali bowiem za zdrajców Polski Ludowej, z racji, że w czasie wojny działali w strukturach Armii Krajowej, walcząc o niepodległość i suwerenność Ojczyzny.

Książka wspaniale pokazuje nie tylko wątek prawdziwej, wytrwałej i wiernej miłości, ale także porusza historyczne aspekty tego, jak traktowano po wojnie bohaterów Ojczyzny. Jak komunistyczne organizacje niszczyły polską dumę i niezależność.

Bardzo poruszająca i wzruszająca do łez powieść o tym, ile człowiek jest w stanie znieść i wytrwać, gdy ma dla kogo żyć, gdy miłość buduje mu skrzydła i gdy ma w drugim człowieku oparcie. 

„To historia o miłości, w którą trudno uwierzyć… Na początku rozmawiali przy użyciu alfabetu Morse’a. Kawałkiem metalu lub knykciem stukali w dzielącą ich ścianę. Pewnej nocy ona opowiedziała mu całą historię Tristana i Izoldy. Gdy przeniesiono ich do innych więzień, pisali do siebie listy. W jednym tak Ju pisał do Małej: „Cóż za radość szalona – otrzymałem dwa listy od Ciebie. Dwa nowe strumienie otuchy…”.

Pierwszy raz – bez krat, siatek i zasuw – zobaczyli się na swoim ślubie. Mała i Ju to pseudonimy Wiesławy Pajdak i Jerzego Śmiechowskiego – łączniczki i żołnierza Polski Podziemnej walczących z niemieckim okupantem. Za działalność niepodległościową po II wojnie światowej zostali skazani na lata stalinowskiego więzienia. Tam właśnie się w sobie zakochali.

„Krótka historia o długiej miłości” to tak naprawdę listy i wiadomości pisane pomiędzy Wiesławą i Jerzym, w czasie gdy przebywali oni w więzieniach. Dzięki ojcu Jerzego mogli korespondować ze sobą i właściwie to dawało im nadzieję, że kiedyś nadejdzie lepszy czas. Często korespondencja pozbawiona jest dodatkowej narracji ze strony autorek książki. Podawane są tylko fakty, bez oceniania i osobistych refleksji. Dzięki temu książkę czyta się szybko, miło i przyjemnie.

Książka ukazuje jak wiele można wytrwać dla prawdziwej miłości. Lata upokorzeń, strachu i komunistycznej opresji. Głód, zimno, prześladowanie. To historia, którą napisało samo życie. Opowieść o tym, jak człowiek dla drugiego człowieka może być ostoją i sensem życia, bez względu na okoliczności jakie go otaczają.

Czytałyście już? 
Zainteresowała Was ta pozycja?

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *