Jaga – K.B. Miszczuk [RECENZJA]

Zobacz blog

blog książkowy
W ubiegłym roku Katarzyna Berenika Miszczuk wydała ostatnią książkę z serii „Kwiat paproci”, będącą zakończeniem przygód Gosi i Mieszka. Jednak po przeczytaniu „Przesilenia” i mimo zapewnień, że to koniec, wiedziałam, że autorka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Wprawdzie stawiałam na kontynuację w stylu ,”20 lat później” jednak wiadomość, że kolejna książka z uniwersum szeptuchy będzie opowiadać o Jadze, pozytywnie mnie zaskoczyła.
Do tej pory w Bielinach, małym miasteczko gdzie anonimowość nie istnieje, wszystko toczyło się według stałego porządku, jednak po śmierci szeptuchy, zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Nagle w Bielinach pojawia się podejrzanie wiele istot nadprzyrodzonych. Czy to przypadek? Z nową sytuacja przyjdzie zmierzyć się młodej Jarogniewie, która przybywa do małego miasteczka, by objąć stanowisko szeptuchy po zmarłej babce.  Niedoświadczonej Jadze przyjdzie zmierzyć się nie tylko z nieufnymi mieszkańcami, ale także kapryśnymi bogami i niekoniecznie przyjaznymi demonami. Czy Jaga poradzi sobie i odkryje przyczynę najazdu nietypowych gości na Bieliny?
kwiat paproci
Jagę mieliśmy okazję poznać na przestrzeni czterech książek z cyklu Kwiat paproci. Zapewne każdy kto już czytałam zgodzi się ze mną, że Jaga to kobieta z charakterem, której nikt nie podskoczy. W przeciwieństwie do Gosławy, która dość niechętnie podchodziła do nauki zawodu, a pobyt w Bielinach – miasteczku odciętym od cywilizacji, traktowała jak karę, młoda Jarogniewa ochoczo zabrała się za przejęcie schedy po zmarłej babci Radomile. Jarogniewa z dumą przedstawiała się jako nowa szeptucha. Choć na początku obserwujemy jak z niepewnością i strachem podchodzi do „aspektów nadprzyrodzonych” swojej pracy, to z czasem widzimy jak szybko się do nich dostosowuje. Młoda Jarogniewa nie boi się zmian, bierze życie w swoje ręce, z uporem stawia na swoim, a nawet bogom potrafi odpowiedzieć tak, by poszło im w pięty. Jaga to świetnie wykreowana postać, która swoją osobowością zaskakuje na każdej stronie i szybko zaskarbia sobie sympatię czytelnika.
Czy po przeczytaniu „Przesilenia” tęskniliście za magicznym światem szeptuchy?  Ja bardzo, dlatego „Jaga” to cudowny powrót do świata słowiańskich bogów, bóstw, ludowych wierzeń i obyczajów. Polubiłam tę serię właśnie za wykorzystanie mitologii słowiańskiej i pokazanie czytelnikowi, że także nasza mitologia może być równie interesująca, jak ta nordycka albo grecka. W „Jadze” okazuje się, że Bieliny nie zawsze tętniły od istot nadnaturalnych i to właśnie młodziutkiej szeptusze przychodzi stawić im wszystkim czoło. Z przyjemnością, od nowa odkrywałam magiczny świat wykreowany przez Panią Miszczuk. Mamy przyjemność poznać znanych nam dobrze z poprzednich części kapryśnych bogów, a także inne istoty nadprzyrodzone, którzy niekoniecznie mają dobre zamiary.
„Jaga” to cudowny powrót do świata słowiańskich wierzeń, obyczajów i mitologii, który po skończeniu lektury jeszcze długo siedział w mojej głowie. Nowa powieść K. B. Miszczuk to świetnie poprowadzona fabuła, w której nie brakuje stosownych zwrotów akcji, zagęszczających napięcie, a przede wszystkim idealnego poczucia humoru, zarówno słownego jak i sytuacyjnego. Teraz mogę przyznać, że to „Jaga”  jest najlepszą postacią z całego uniwersum szeptuchy. Jej zacięcie do pracy, a także świetnie nakreślona osobowość, w połączeniu z niezwykle ciekawie napisaną historią, stworzyły opowieść jakich mało, i po przeczytaniu której chce się wrócić do niej ponownie. I to jak najszybciej!
Za możliwość przeczytania książki dziękuję

Fabuła8
Emocje towarzyszące czytaniu9
Kreacja postaci9
Ogólne wrażenie8

Informacje dodatkowe

Wydawnictwo: W.A.B
Data wydania: 15.05.2019
Liczba stron: 416
Cykl: Kwiat paproci
Tom: 0.5

8.50

     Ocena końcowa

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *