Gadżety kobiety: Depilator Braun Silk-epil 7

Gadżety kobiety: Depilator Braun Silk-epil 7


Od kilku miesięcy jestem szczęśliwą posiadaczką depilatora z firmy Braun i mogę śmiało powiedzieć, że w moim przypadku jest to najbardziej trafiony zakup tego roku. To urządzenie już od dawna chodziło mi po głowie, ale powiedzmy sobie szczerze, jego cena nie należy do najniższych. Długo rozważałam czy faktycznie się u mnie sprawdzi, ale wizja kolejnego lata z golarką w ręku, a jestem w tym temacie niezdarą, ostatecznie zadecydowała o jego zakupie.


1. Ze względu na bogate wyposażenie zdecydowałam się na model Silk-epil 7 (7681). Znajdziemy tu pięć różnych nasadek, które pozwalają na depilację szczególnie wrażliwych miejsc jak pachy oraz okolice bikini. Niestety nie znalazłam jeszcze odwagi na ich użycie :) Za to bardzo do gustu przypadła mi głowica goląca, która w tych partiach sprawuje się fantastycznie. W skład zestawu wchodzi jeszcze ładowarka i pędzelek do czyszczenia, a wszystko zapakowane w estetycznym woreczku.




2. Depilator ma dwie prędkości, dzięki czemu można ją dostosować do indywidualnych potrzeb: prędkość 1 do najdelikatniejszej, a prędkość 2 do najskuteczniejszej depilacji. Mamy też lampkę, która uwidacznia najmniejsze włoski na ciele i idealnie sprawdza się w warunkach ograniczonego dostępu do światła. Małe, ale bardzo przydatne udogodnienie.



3. Na przednim panelu znajduję się także wskaźnik poziomu naładowania. Ładownie trwa mniej więcej godzinę i starcza na około 40 minut pracy, co pozwala na jeden swobodny cykl depilacji. Działa więc dłużej i ładuje się szybciej niż większość depilatorów.



4. Jego ogromnym plusem jest możliwość używania pod wodą, dzięki czemu depilacja jest łagodniejsza i mniej bolesna, a skóra bardziej ukojona. Wiąże się z tym także bezprzewodowość, co dla mnie jest fantastycznym rozwiązaniem, ponieważ żadne kabale nie plączą mi się miedzy nogami.



5. Jeśli chodzi o dokładność depilacji, to jest ona na prawdę dobra, chociaż nie idealna. Zdarza się, że depilator nie wyłapuje delikatniejszych włosków, czasem trzeba nim przejechać kilka razy po danym fragmencie skóry, żeby pozbyć się całego owłosienia. Zabieg muszę powtarzać co 2- 3 tygodnie, ponieważ włoski są w różnej fazie wzrostu. 



6. Czy jego używanie jest bolesne? Za pierwszym razem było, i to bardzo, chociaż uważam że i tak mniej niż w porównaniu do starszych modeli, których używałam wieki temu. Z czasem depilacja staje się coraz bardziej przyjemna i przypomina delikatny masaż. Mam nadzieję, że będzie tak też w przypadku miejsc bardziej wrażliwych, dajcie znać jeśli macie jakieś doświadczenie w tym temacie. 


7. Jak już wspomniałam, jego cena nie należy do najniższych, za ten model trzeba zapłacić ok 400 zł, ale moim zdaniem jest to dobra inwestycja. Efekt jest długotrwały, tak więc oszczędzamy czas i pieniądze wydane na jednorazowe maszynki. Poza tym jego solidność i design, który bardzo przypadł mi do gustu jest wart takiej ceny.


A jakie są wasze sposoby na depilację?
Zostaw komentarz, dostarcza mi to masę radości. Zachęcam również do obserwacji, jeśli chcesz dać znać żebym dalej blogowała. :)

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *