Cudawianki 2015.

Cudawianki 2015.

 
Witajcie moi Mili :)
 
Dziś pora na kolejny post fotograficzny. Ostatnimi czasy chodzę cała w skowronkach, gdyż wbrew moim wcześniejszym obawom – skilla, a także wyczucia w fotografowaniu przybywa :) A przynajmniej takie mam wrażenie taką mam nadzieję. Tym razem dość spontaniczne, bo nie planowane i nie przemyślane z góry. Najzwyczajniej w świecie, wychodząc z rodzicami na jeden z wieczornych spacerów, po prostu chwyciłam za aparat. Czy Wy też macie wrażenie, że jestem zakochana w zachodach słońca? No cóż. Jak widać najwyraźniej wpadłam po uszy, lecz na szczęście to uczucie codziennie można odkrywać na nowo ;)  Dziś będzie dość mrocznie. I wybaczcie, lecz na wstępie nie mogło zbraknąć pewnego zdjęcia… Otóż eksperymentując przeróżnymi ustawieniami lustrzanki udało mi się częściowo uchwyć planowany od pewnego czasy kadr, równocześnie… dokumentując to, na co narzekałam w ostatnich kilku postach! Szczerze przepraszam, ale… Musiałam :P

 
 
 
 
 

 
ph. Anna Jakubek (me) 

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *