Algolight – nowy krem od Sensum Mare.

Zobacz blog

Jakiś czas temu na blogu pisałam o nowej polskiej firmie kosmetycznej Sensum Mare, która zdobywa coraz większe uznanie wśród konsumentów i znawców kosmetycznych. Na początek marka wypuściła dwa sera Algolight dla cery tłustej i mieszanej i Algorich dla cery suchej.

 

Niedawano w laboratoriach Sensum Mare powstały dwie nowe perełki: kremy Algolicht i Algorich. Analogicznie, pierwszy jest przeznaczony dla cer tłustych i mieszanych, drugi do suchych. Ponieważ jest lato, to mimo iż moja skóra nie jest mocno przesuszona, postanowiłam przetestować krem Algolight. Jest to kosmetyk rewitalizujący i przeciwzmarszczkowy o lekkiej konsystencji.

Według producenta : „Potężna dawka 27 składników aktywnych skutecznie redukuje zmarszczki i oznaki starzenia. Unikalne połączenie wody z lodowca i ekstraktu z sześciu alg morskich silnie odżywia skórę twarzy. Zawarty w kremie niskocząsteczkowy kwas hialuronowy posiada silne właściwości wiązania wody. Nawilża skórę, nadaje jej elastyczność, działa liftingująco przywracając jędrność. Wyciąg z pereł  jest bogatym źródłem aminokwasów, działa odżywczo i nawilżająco, spowalniając procesy starzenia. Zielony kawior – unikalna alga, dostarcza skórze cennych składników odżywczych. Ekstrakt z nowozelandzkiej paproci wpływa na procesy odnowy komórkowej. Olej monoi, zwany cudem wysp Polinezji, chroni skórę przed utratą wilgotności, wygładza i poprawia jej elastyczność, chroni przed działaniem wolnych rodników. W jego skład wchodzi wyciąg z kwiatu gardenii tahitańskiej, który ma właściwości odmładzające i sprawia, że skóra jest długo nawilżona i wygładzona. Masło shea tworzy na skórze delikatny  film ochronny, skutecznie chroniąc przed czynnikami zewnętrznymi  a pantenol koi i łagodzi podrażnienia. Arginina, naturalny aminokwas, silnie nawilża.”

Krem zapowiada się bardzo obiecująco, rzeczywiście jego konsystencja jest bardzo lekka, delikatnie matująca skórę, a przy tym świetnie nawilżająca. Ponieważ krem nie posiada filtrów można go używać zarówno na noc, jak i na dzień. Ja i tak nakładak oddzielnie krem z filtrem, więc jego brak w kremie Algolight zupełnie mi nie przeszkadza. To świetna propozycja na wyjazdy, kiedy nie chcemy zabierać ze sobą zbyt dużo kosmetyków.

Nadmienię jeszcze o zapachu, jaki wydziela się po otwarciu słoiczka: piękny, zmysłowy, otulający i działający relaksująco. Mnie ten zapach kojarzy się z wakacjami, piękną wyspą pełną orientalnych kwiatów. Krem jak najbardziej wart swojej ceny i godny polecenia 🙂

Dziękuję wszystkim odwiedzającym mój blog i vlog Hanella TV.
Jestem wdzięczna za Wasze komentarze. Jeżeli Ci się podoba – obserwuj. Do zobaczenia w kolejnym poście.
Thank you for your comments and interest in my blog and vlog Hanella TV

116 total views, 0 views today

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *