759. To będzie długi dzień…

Zobacz blog
Witajcie!

Dziś szykuje mi się istny maraton przeżyć.
A ponura pogoda za oknem nie sprzyja temu, aby czuć tzw. motorek w tyłku i chęć do działania…

Zimny wiatr bowiem hula w kniejach miejskich, deszcz tylko wisi w powietrzu, a krajobraz ukryty we mgle przysparza o myśli melancholii pełne.

A tu jak na złość tyle trzeba ogarnąć i tyle poczynić!

Najpierw muszę bowiem przeżyć pewną „próbę”, która pozwoli mi stwierdzić co dalej z moją karierą na rynku pracy będzie.

Następnie, jakby powyższego było mało, udaję się w godzinach wieczornych na babskie ploty z koleżanką, niewidzianą od kilku miesięcy.

Trzymajcie kciuki, bym jakoś przeżyła ową dobę i nie zapadła w sen gdzieś przypadkiem.

Kathy i Leon

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *