1754. O beznadziejnej bazie matującej z AA, co podkład roluje

Zobacz blog
Witajcie!

Dziś podumamy o bazie, co więcej robi szkody, niż pożytku.

Będzie to AA Beauty Primer baza wygładzająca plus matowienie.

Słowo od producenta: „

Mazidło w opakowaniu:

Od producenta:

Skład:

W okazałości:

Od producenta:

Otworek:

Na dłoni:

Baza pod makijaż to nowość w mojej kosmetyczce.

Nigdy wcześniej nie odczuwałam potrzeby użytkowania tego typu mazidła, natomiast robiąc ostatnio porządki kosmetyczne, natrafiłam na tego właśnie gagatka.

I mówię sobie, a co mi tam przetestuję zioma.
Zwłaszcza, że podobno ma mieć właściwości matujące…

Tak więc na facjatę bazę ową nałożyłam, potem pokład, puder i poleciałam do pracy.

Po mniej więcej dwóch godzinach podczas wizyty w toalecie, zerknęłam na moją twarz i oczom nie wierzę.

Na buzi miałam bowiem zrolowaną ciastolinę.

Fuj i ohyda.

Baza, nie tyle, że nie dała żadnego matu, tak jeszcze podkład całkowicie „zepsuła” sprawiając, że wyglądałam w makijażu gorzej, niźli bez niego.

Nie zrażając się jednakowoż tą porażką, miałam jeszcze kilka podejść do produktu.
Niestety, każde podejście kończyło się tak samo…

Co z tego, że baza jest wydajna, ładnie pachnie i nie jest nawet droga…

Dla mnie  to bubel, nie warty żadnej ceny.

Nie polecam.

Miałyście?

Kathy Leonia
Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *