1621. Recenzja: Eveline Color Edition pomadka do ust

Zobacz blog
Witajcie!

Dziś podumamy sobie o pomadce do ust.

Będzie to produkt od Eveline Color Edition.

Słowo od producenta: „Kremowa i ultralekka konsystencja pomadki Color Edition zapewnia przyjemną aplikację, a przedłużona trwałość sprawi, że będziesz cieszyć się wspaniałym kolorem przez cały dzień. Dodatkowo formuła wzbogacona o masło aloesowe i witaminę E intensywnie nawilża i odżywia skórę ust.”

Mazidło w tubce:



mój odcień to 710



W okazałości:




Na dłoni:



Na ustach:



Szczegóły:

Cena i dostępność produkt dostałam w ramach giftów z Meet Beauty, o którym pisałam tu: Klik! i tu: Klik! Normalnie można je ucapić w Internetach, gdzie kosztuje ok. 10 zł.
Zapach: przyjemny, arbuzowy, owocowy.
Konsystencja: szminkowa.
Opakowanie i pojemność: opakowanie plastikowe, pomarańczowe z czarnymi napisami od producenta. Pojemność: 24 g.
Wydajność: bardzo dobra. Takie opakowanie starczy nam nawet na pół roku malowania się.
Działanie: dobre. Zacznę od tego, że unikam jaskrawych czerwieni na ustach. Jakoś tak się czuję w nich dziwnie, coś jak wampir po wypiciu nieświeżej krwi… Zdecydowanie wolę tony różowe. Dlatego też pomadka z 
Eveline nie skradła mi serducha, mimo kilku podejść doń. Próbowałam aplikować produkt na kilka sposobów – na pomadkę ochronną, pod pomadkę ochronną, na błyszczyk, pod błyszczyk, na jasny róż. Efekt tychże zabiegów był podobny – wyglądałam jakbym miała wściekliznę. Warto tu jednak dodać, że mazidło samo w sobie natomiast nie jest złe, bo fajnie usta nawilża i całkiem nieźle (3 godz) się na ustach trzyma. Ponadto, specyfik nie podrażnia, nie wysusza, nie podkreśla suchych skórek. Pomadka jest także wydajna, ładnie pachnąca, łatwo dostępna w sklepach i stosunkowo niedroga. Niemniej jednak, ta jasna czerwień sen z powiek mi spędzała, zatem powędrowała do mojej koleżanki, która jest brunetką. Ta, z racji na ciemniejszą karnację i większą biel zębów, jest zadowolona z produktu. Dlatego też ja nie polecam, ale kumpela – owszem.
Ocena: 3/5

Produkt ze współpracy, ale recenzja obiektywna.

Miałyście?

Kathy z Leonem

Dalej

Podziel się z innymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *